Trzynastej odsłony „Ostatecznej Fantazji” fani wyczekiwali kilka dobrych lat. Kwadratowi szczuli, a jakże. Zwłaszcza pięknymi widokami, bowiem sama rozgrywka już na pokazach jasno sugerowała do kogo gra będzie kierowana. W dniu premiery oblegające sklepy japonki w szkolnych mundurkach zapewne były w niebo wzięte. Jak jednak było w przypadku reszty świata? Twórcy twardo obstawiają przy swoim iż ich nowego dziecka po prostu nie jesteśmy w stanie zrozumieć. I kto wie, być może jest w tym ziarno prawdy, gdyż początek rozgrywki w żaden sposób nie sugeruje nadejścia kataklizmu, z którym przyjdzie nam się później zmierzyć. „Stąpaj więc lekko…” jak pisał Yeats „…gdyż stąpasz po moich marzeniach.” — niestety ojcowie Final Fantasy XIII najwyraźniej poematów nie czytają i tak w sen milionów graczy wdepnęli z impetem w ciężkich glanach. (czytaj dalej…)
